„Bezkrwawe łowy” w rewirze Dzikowo

Wraz z nastaniem jesieni w polskich lasach rozpoczyna się najbardziej spektakularny, niezmieniony od wieków rytuał natury – rykowisko. W gwarze łowieckiej określenie to odnosi się do okresu godowego jeleni szlachetnych. Średnio w Polsce rykowisko rozpoczyna się w drugiej połowie września i trwa do pierwszej połowy października. Na Pomorzu Zachodnim pierwsze porykiwania można jednak już usłyszeć w sierpniu. Na intensywność rykowiska duży wpływa ma temperatura powietrza, przy suchych i ciepłych dniach oraz nocach z przymrozkami, rykowisko jest najbardziej intensywne.

Ciche i ostrożne do tej pory jelenie-byki zaczynają wydawać głośne dźwięki, prowadzić zacięte walki, często na śmierć i życie, a wszystko po to żeby znaleźć partnerkę do rozrodu.

Możliwość wsłuchania się w ten koncert przyrody pozostawia niezapomniane wrażenia, a uwiecznienie ryczącego byka z pięknym wieńcem na fotografii jest pamiątką na całe życie. Nie jest to jednak łatwa sztuka i wymaga dużo szczęścia i przyrodniczej wiedzy.

Szczęściem w tym zakresie może pochwalić się myśliwy kol. Henryk Sigiel, który już kolejny rok poluje na byki…z aparatem fotograficznym. Wieloletnie doświadczenie łowieckie pozwala mu precyzyjnie określić czy rozlegający się ryk wydawany jest przez chłysta, organistę czy byka stadnego. Większość amatorskich zdjęć wykonuje „z podchodu”, co sprawia mu największą satysfakcję, nierzadko również wykorzystuje mobilną zwyżkę, dzięki której z lepszej perspektywy może uwieczniać na zdjęciach te piękne zwierzęta.

Fotografia zwierząt w ich naturalnym środowisku nie jest łatwą sztuką, wymaga i uczy cierpliwości. Nie każdy też ma dostęp do profesjonalnego sprzętu fotograficznego, ale tak naprawdę nie o to chodzi… liczą się przede wszystkim chęci.

Zapraszamy wszystkich członków koła  do prezentowania swoich fotograficznych zbiorów przyrodniczych. Jest to wspaniały sposób na naukę określania wieku samców zwierzyny płowej.  Wszystkie przekazane zdjęcia zostaną opublikowane na stronie internetowej koła oraz trafią do kroniki koła.

Nie zapominajmy, że łowiectwo to przede wszystkim obcowanie z przyrodą, korzystajmy z tego przywileju i ruszajmy na łowy również z aparatem!

Darz Bór!

 

 

Zdjęcia: Henryk Sigiel